- założyć i prowadzić blog
- znaleźć pracę
- zrobić to nieszczęsne prawo jazdy co po nocach mi się śni
- gromadzić oszczędności
- nadrobić zaległości filmowe i książkowe
- nauczyć się w końcu robienia na drutach i szydełku (kilka prób mam już za sobą, mimo porażek nadal wierzę, że opanuję tę sztukę)
- badać się profilaktyczne
- pojechać do Polski na roczek i chrzciny Frania
- zorganizować chrzest i urodziny syna mego
- pójść na kurs hiszpańskiego !si! - bardzo bardzo chcę
- zabrać Hance do Centrum Nauki Kopernika w Warszawie
- przeprowadzić się na Sutton (to jest spokojna dzielnica, idealna dla rodzin z dziećmi i z dobrymi szkołami)
- pojechać nad morze - chociaż na weekend, co roku w planach, odkąd jest Hania pożądane tym bardziej
- odkrywać Londyn
- przygotować przetwory na zimę
- uporządkować i wreszcie zacząć korzystać z przepisów, które zbieram i zbieram...
- zapisać Hannę na zajęcia sportowe lub taneczne
- wyprawić dzieciom fajne urodziny
- uśmiechać się więcej i bardziej optymistycznie patrzeć na świat
- nauczyć się zdrowego egoizmu
- przestać odwlekać różne sprawy
- ćwiczyć cierpliwość i opanowanie
to tak pokrótce :)
trzymam za siebie kciuki
♡♥♡
Ja tez trzymam kciuki za Twoje postanowienia! Czesc z nich przenioslabym tez na moja liste wiecznie niespelnionych postanowien!
OdpowiedzUsuń