czwartek, 9 lutego 2017

kto jest w środku

Gail Godwin dzielił ludzi na dwa rodzaje. Pierwszy bardzo statyczny, zastygnięty w rzeczywistości, składający się głównie z osób, po których nie możesz spodziewać się żadnych niespodzianek. Druga grupa to ludzie którzy wciąż się zmieniają, są ciągle w ruchu, codziennie na nowo spotykają się z życiem i odkrywają wszystko tak, jakby widzieli to po raz pierwszy. To właśnie ten cudowny ruch i zachwyt sprawia, że są ciągle młodzi. Jak łatwo zgadnąć – ta druga grupa to osoby będące w kontakcie z wewnętrznym dzieckiem.
Wewnętrzne dziecko drzemie w każdym z nas, nie należy jednak rozumieć tego pojęcia dosłownie. Nie jest to maleńka dziewczynka z warkoczykami, która najchętniej zanurkowałaby w piaskownicy. Jest to raczej wszystko to,  co wiąże się z naturalnym wyrażaniem swoich uczuć i potrzeb. Wewnętrzne dziecko jest źródłem naszej naturalnej ekspresji i intuicji
Wewnętrzne dziecko to ta wrażliwa część naszej osobowości, której często nie chcemy pokazać światu w obawie przed zranieniem. Tym samym wyrządzamy ogromną krzywdę sobie samym, ponieważ właśnie ta nasza głęboko ukryta część,  jest podstawą szczęścia, kreatywności, spontaniczności i intuicji. To ona podpowiada nam co lubimy robić w życiu. To dzięki niej wiemy kim naprawdę jesteśmy. Jeśli brakuje nam świadomego kontaktu z dzieckiem w naszym wnętrzu, ciężko będzie nam odkryć i spełnić nasze własne potrzeby. Stajemy się przez to rozdrażnieni i wylewamy swoją gorycz na innych, podświadomie oczekując, że to oni określą i spełnią nasze zachcianki. Niestety to tak nie działa. Jeśli sami nie wiemy czego szukamy, na pewno tego nie znajdziemy. 


http://simplife.pl/2015/06/28/10-obudz-w-sobie-wewnetrzne-dziecko/

niedziela, 5 lutego 2017

foto my

Zimno obecnej zimy, więc na dwór za dużo nie wychodzimy