piątek, 28 lutego 2014

pomóżmy Jej i sobie

Kto jak nie ja
kto jak nie Ty
kto jak nie My Wy Oni
razem wszyscy.


Wczoraj czytałam bardzo mądry post http://www.szafatosi.pl/trzeba-pojawic-sie-w-pewnym-miejscu.
 Ja też tak to widzę mimo, że nie powróciłam do tego co dla nas najlepsze z dalekiej podróży do głębi siebie jak osoby opisane.
Coraz większa liczba ludzi wraca lub pragnie wrócić do kontaktu z naturą. Żyć blisko zieleni, w pobliżu parku, lasu, ciszy i zwierząt zamiast drapaczy chmur,  wielkomiejskiego szumu, sztucznego światła,  konsumpcjonizmu, życia w pogoni za czymś.  Jest to trend myślę wśród osób zdecydowanie świadomych czego chcą a czego nie [ to chyba nie takie proste żeby taką wiedzę posiąść], ludzi, którzy doświadczyli/ widzieli/zaznali wystarczająco dla nich by szukać dalej, wreszcie Ci, którzy zostali rodzicami. W moim przypadku na przykład, pojawienie się dziecka spowodowało,  że stało się  momentalnie dla mnie numerem jeden ponad wszystkim, także ponad mną samą. Stałam się nadwrażliwa na cierpienie istot żywych ogólnie - bo jaka różnica jest między domowym pieskiem a krową w oborze albo małpą w zoo itp. Dotyka mnie krzywda, niesprawiedliwość,  zło świata,  ale i postawa człowieka względem natury. Matki natury.
Proekologiczne podejście do życia stało się trendem [i dobrze] który jest szansą dla naszej matki....wydaje mi się,  że w człowiekach budzi się   to co pierwotne, część składowa poczucia szczęścia w czystej formie. Okazuje się, że to co sam stworzył wcale nie zapewnia  tego stanu. Częściej  jest to coś więcej niż materialne dobro...czas dla bliskich, bycie z dziećmi w najpiękniejszych i niepowtarzalnych chwilach, beztroska zabawa na wsi, piknik na świeżym powietrzu,  wędrówka w górach, piękny widok za oknem, obcowanie z naturą właśnie.       ( gdzieś indziej przeczytałam, że nic tak nie uspokaja i odpręża jak wyjście na kilkuminutowy choćby spacer koniecznie pośród drzew).
Szkoda tylko, że nie wszyscy zdają sobie sprawę z wagi Jej problemów i faktu, że coraz mniej jest Jej zasobów. Nie wszystkie procesy da się odwrócić, nie wszystko zastąpić czy naprawić.  Gdzie się zwrócimy, gdy drzewa zostaną wycięte... zwierzęta wymrą...co wtedy zostanie człowiekowi?- to czego sam dokonał...sterty śmieci, designerskie budynki, chemiczny swąd, technologia i samotność...
Chyba wiem co jest dla mnie naprawdę ważne.
Nie tego chcę dla swoich dzieci a Ty?
♡♥♡



Brak komentarzy:

Prześlij komentarz