niedziela, 24 kwietnia 2016

foto my












Śniadanko miszczów :0
Oleander mój miał się nie zanosić już wcale, ale niestety co jakis czas jeszcze się zdarza..
moja wspólniczka biznesowa (w dwupaku z córcią :)))
trening odpieluchowywania trwa i trwa...bo Oluś np. woli przyjąć pozycję "smażingu " i sikać w majtki....o ludzie, co za agent!
Czytam i czytam i czytam. Aha i jeszcze nie wspomniałam, że dużo czytam.


czwartek, 14 kwietnia 2016

sia la la

I w końcu ktoś z Polandii do nas zawita!
Bieniaki nadlatują - maj zaczyna się więc przylotowo!
czekamy, wyczekujemy, nie możemy się doczekać!!!!

środa, 13 kwietnia 2016

foto my

tu nas jeszcze nie było...














































O wózku już zapomnieliśmy parę miesięcy temu.
Jestem przeszczęśliwa i dumna z Dudusia, który dzielnie maszeruje, rzadko marudzi (wprost przeciwnie do siostry swej zarówno w wieku 3 lat jak i  5,5 w chwili obecnej)
Zdecydowanie jest wytrzymały i "łatwiejszy w obsłudze" CHOĆ tym razem maszerowaliśmy od rana do wieczora długie kilometry i Hanna jak na swoje możliwości mało narzekałą.