wtorek, 20 maja 2014

weekendowa moc wrażeń

Dzień 1 - wesołe miasteczko.

Olinek okupował karuzele a Hanca wszystko po kolei...
zgadnijcie co podobało się mojej diablicy najbardziej :)








video

















video









później coś dla mamy, czyli hiszpańska restauracja: tapas, pyszne krewetki, jagnięcina z grilla i w końcu zaspokojona ciekawość jak smakują ostrygi

! Muy buena noche!






Dzień drugi - wycieczka do Carshalton (część Sutton - czyli tam gdzie nam się baaaardzo podobuje) i kolejne atrakcje.






























Obiadokolacja w Pizzy Express ♥ tak sentymentalnie
Hani spodobało się w restauracjach, bo podsumowała "musimy częściej chodzić gdzieś jeść a nie tylko w tym domu"






!viva la vida like this!




♡♥♡






Brak komentarzy:

Prześlij komentarz