wtorek, 6 maja 2014

los matki...

Łatwiej poluzować śrubkę niż ją dokręcić...


oj tak
prawdziwe to stwierdzenie.
granica między byciem rodzicem 'za bardzo' w jedną lub drugą stronę jest bardzo cienka.
ciężko wyczuć czas, w którym nasz kochany Aniołek  zaczyna przypominać Diabołka. Kiedy przestać przymykać oczy na wszystko co robi, "bo nie rozumie, bo ciekawy, bo mały, bo szkoda skarcić".
i sie zaczyna. Wchodzenie na głowę,  próbowanie sił, wymuszanie itp itd
mamy mają szczególny z tym problem myślę sobie.
Miękkie serce, brak konsekwencji, nie zwracanie uwagi na szczypanie, gryzienie, skakanie, wkładanie palców w oczy, do nosa, krzyki, powtarzanie nieefektywne absolutnie... a później "jeju!!!! nie wytrzymam dłużej!"
I komentarz tatusia "mogłaś sobie nie pozwolić".
No mogłam....



Marny żywot mój ;-)
♡♥♡

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz