czwartek, 11 września 2014

witaj szkoło

Nadszedł ten dzień. Wyczekiwany, ekscytujący,  stresogenny...
Hania uczennica.
Dla mnie drugie zderzenie z rzeczywistością w ciągu 2 miesięcy. Najpierw świadomość posiadania 4 letniego już dziecka a teraz zniknięcie na połowę dnia z oczu.
4 długie a zarazem krótkie lata byłyśmy ze sobą niemal non stop. A teraz odcinamy pępowinę.
Potrzebujemy rozłąki obie, ale tak ciężko przychodzi mi zaakceptować to status quo.

Bardziej niż obawiać się jak moje dziecię odnajdzie w nowym porządku dnia [a wiem, że sobie poradzi], myślę jak mam się ja odnaleźć w tym życiu codziennym przeorganizowanym...
wariatka...ja
I oddawać. I odbierać z powrotem.
Nowy etap.

POWODZENIA CÓRCIU!!!
Wszystko będzie all right. Mama sobie poradzi.
♡♥♡

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz