czwartek, 11 września 2014

foto ona

















Dziś rano zaskakująco dobrze poszło nam szykowanie do szkoły.  Z przejęcia Hania nie zjadła śniadania. Stres ogarnął ją dopiero przed wejściem do klasy, gdy zobaczyła wszystkie dzieci i rodziców i panie nauczycielki. ( w pt panie nauczycielki - dwie - były u nas w domu a Hania podekscytowana pokazywała swoje książki,  pozowała do zdjęć oraz odpowiadała na pytania piękną angielszczyzną :)))  To zdenerwowanie/zmieszanie widać na zdjęciach.
Przy ostatnim buziaku minę miała nie tęgą, ale  szybko odwróciłam Jej uwagę i pobiegła do grupy.
Dzień okazał się udany, było śpiewanie i dużo zabawy w piaskownicy - tego co Hania lubi najbardziej.
Gdy Ją odbierałam humor mojej uczennicy widać na kolejnych zdjęciach.
Czy nie dzieci w uniformach nie wyglądają zachwycająco?! I jak poważnie!!! Uwielbiam moją małą w takiej wersji ♥.




____________________
Dla rodziców debiutujących szkolniaków zostało zorganizowane spotkanie zapoznawcze z darmową kawą i domowym ciastem - wszystko po to by rodzice się poznali i stworzyli rodzinną atmosferę, byli zaangażowani w sprawy szkoły.  Tak działa wiele angielskich szkół. Obu nam dzień minął szybko. Dla obu był udany.
♡♥♡

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz