czwartek, 18 września 2014

odkrycia moje

Czytam i czytam.
Dosłownie pochłaniam książki ostatnimi czasy.
Wszystko dlatego, że pozycji przeze mnie pożądanych nazbierało się tyle, że chciałabym znać treść wszystkich natychmiast.

"Zbrodnie małżeńskie" oraz "Trucicielka" Erica Emanuela Schmitta to bardzo dobrze napisane opowiadania z życia wzięte czyli prawdziwe - takie lubię - z pewnym przesłaniem, wymagające refleksji.
Jeszcze z kilkoma książkami tego autora chciałabym się bliżej zapoznać.







"Jak wychować szczęśliwe dziecko" oraz "Życie w micie" pisane jako rozmowa z psychologiem. POLECAM KAŻDEMU! Powinny być obowiązkowe dla dosłownie każdego człowieka na tej planecie. O dzieciach, o dorosłych dzieciach, o dzieciństwie. Moja świętość - pozaznaczana cała, będę do niej wracać nie raz wciągu następnych 16lat mojego mamostwa.
Mądrość nad mądrościami po prostu!!!
Druga także do częstego powracania - Biblia dla gatunku ludzkiego. O wartościach w tym coraz dziwniejszym świecie.  Innymi słowy jak zostać przy zdrowych zmysłach mimo tego chaosu.






Chętnie pożyczę, ale jak mi ktoś nie odda....to będę gryźć :)-

"4 hours work week" - rewelacyjna książka,  którą czytam już kilka miesięcy. Koniecznie muszę nabyć polskie tłumaczenie, bo po angielsku jest za ciężka na mój niematematyczny umysł.






Teraz czytam




A dzieci me






Michał nie czyta nic. On ma mecze. Eh....
♡♥♡

3 komentarze:

  1. Nie uwierzysz... Zainspirowana Twoim wpisem właśnie zamówiłam sobie "Jak wychować szczęśliwe dziecko" :) Już nie mogę się doczekać przesyłki!

    OdpowiedzUsuń
  2. Super. Nie pożałujesz! Naprawdę książka, którą my jako rodzice już dawno powinniśmy znać :)

    OdpowiedzUsuń
  3. Życie w micie Ci pożyczę a jeszcze warta przeczytania jest 4godzinny tydzień pracy np. żeby zacząć swój biznes :)-

    OdpowiedzUsuń