piątek, 19 grudnia 2014

tak....

Bo miałam wybór.  Oczywiście.
Mogłam nie mieć dzieci w ogóle lub przy sprzyjających okolicznościach mieć je w wieku późnym.
Mam Je teraz. Są plusy  i minusy.
Kocham najmocniej i jestem  w pełni świadoma jaki to cud Je mieć.  Z dwojga ludzi powstaje nowe życie!!! Wow! Jest mnóstwo wzruszeń, dumy i radości.
Jest również ogrom frustracji, smutku, bezsilności...
Największa niedogodność - brak wsparcia. Jesteśmy rodzicami na 2 etaty. Non stop z dziećmi.  Niekorzystnie dla nas,  niekorzystnie dla dzieci. Ogromna odpowiedzialność,  brak odpoczynku/wytchnienia/zrozumienia. Brak czasu dla Marleny czy Michała a także Marleny i Michała.
Bo wiele błędów i niepotrzebnych sytuacji to wynik przemęczenia, musowego zapomnienia o sobie oraz sobie nawzajem.
A dzieci jednych dziadków mają...czasu i uwagi od nich niewiele.

Czy to że są zmęczeni życiem to powód by raz w roku jak to ma miejsce teraz nie poświęcić wystarczającej uwagi wnukowi pragnącemu tego kontaktu ?
Czy my, rodzice nie mamy prawa być wyczerpani tak psychiczne jak fizycznie tylko dlatego, że zdecydowaliśmy się posiadać dzieci?!
Czy to, że pokolenie wcześniej miało tak czy siak to ostateczne i jedyne uwarunkowanie, które powinno być rozpatrywane?!
Czy przyzwyczajenia i nawyki to stany, z którymi nie da się walczyć?
Każdy powinien chyba postępować najlepiej jak potrafi...
Nie każdy jednak chce/ potrafi.

-----------------------

A każdy z boku stojący ocenia, oczywiście z własnej zupełnie perspektywy.  [Bo mało jest ludzi, którzy potrafią wyjść poza swoje życie i przyjąć doświadczenie innych typowo obiektywnie]. Mimo mądrości życiowej czy też przeczytanej....
Co mnie obchodzi to co myślisz? Obchodzi, bo jestem takim człowiekiem,  który bierze wszystko do serca głęboko i analizuje,  zadręcza się. Choć wszyscy mówią daruj sobie. TO CO NAJWAŻNIEJSZE JEST W TOBIE. Mimo, że to ktoś widziany z rzadka, nikt bliski [bliski to już kompletny dół].
Każdy niby widzi , że dzieci są różne, że matki są różne.  Lepsze,  gorsze -nie! Różnie postępujące. Zwyczajnie. W odpowiedzi na zaistniałą sytuację,  zachowanie. Dodając poziom wyspania, pogodę,  zadania do wykonania...mogłabym wymieniać długo. ..
w każdym razie punkt widzenia zależy od punktu siedzenia. Mama, która odpoczywa co weekend nigdy nie zrozumie mamy, która nie ma takiej możliwości nawet raz w roku!


Tak zazdroszczę,  cholernie,  ale nie zawistnie.
------------------
Życzę moim dzieciom, żebym żyła długo, jednocześnie w miarę dobrym zdrowiu by móc pomagać Im w trudach życia, problemach finansowych, dylematach, wychowaniu dzieci.
Wiem, że jeśli nie ja to nikt.
Wiem, że nie mogę zawieść.
Wiem, że nie chcę żeby miały tak jak ja.


Ku pokszepieniu mam bez babć, niań, instytucji, wolnego.
Mam takich, jak ja.

Http://niedoskonalamama.pl/dom-wyglada-lepiej-im-czesciej-go-opuszczuam/
♡♥♡

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz