poniedziałek, 29 grudnia 2014

towar deficytowy najbardziej wartościowy

Jak tu dbać o związek jak czasu brak, możliwości lub sił po całym dniu.
A jednak wypadałoby.
Słyszałam jak pewna pani psycholog mówiła o konieczności randek (minimum 2 w miesiącu) by trwać, czuć, nie oszaleć.

-------------------
Kiedy robiliśmy coś bez obecności dzieci, tylko we dwoje - ale nie sprzątanie i planowanie wydatków to nie to...jakaś kolacja wspólna ( choćby kanapki z herbatą do tego,  ale niespiesznie i razem). Nie pamiętam.
Latem pierwszy raz odkąd się znamy 20 minut graliśmy w tenisa (Oluś podawał piłki a Hania biegała to tu to tam). Robiliśmy coś innego, co sprawiło nam obojgu frajdę niemałą.
Rozmowa na poważny temat zdarza się czasem lecz z rzadka...
Na kłótnie za to mamy za dużo okazji.
Nie dobrze.
Czy jeszcze się znamy?Kochamy???


Zostawiamy więc kiddosy i uciekamy pobyć trochę razem. Jest to możliwe jedynie dzięki dobrym ciociom ♥
Od zawsze chciałam jechać do Krakowa/Sandomierza/Kazimierza Dolnego. Nie zdarzyło się. Marzy mi się porządny masaż relaksacyjny i pół dnia w jacuzzi. Mój Ci On dodał do marzeń tych jeszcze....szklanicę whisky lub chociaż dobre piwko. ;)-
sama świadomość,  że SAMI wystarczy.
6 lat to już. Dokładnie w Sylwestra tego roku minie.





♡♥♡

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz