Oto synuś malusi mamusi:
"Ni ma" to ulubione powiedzenie syna blondyna mego ostatnio. Jak on to mówi zaglądając do talerza albo kubka... nie mogę!
Chciałam Wam zademonstrować i tylko nie pomyślałam, że w szklance herbata faktycznie się znajduje...Olunek bystrzacha mój! ♥♥♥
Oprócz tego, że Karmazyn (tatusiowa nazwa własna wymyślona) wszystko zbiera, umie i chętnie wyrzuca do kosza ku uciesze i podziwie obserwujących. Czym skorupka za młodu... :))
Zamieszczam i przypominam jak to było...jeszcze tak niedawno a dawno...
♡♥♡
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz