czwartek, 16 kwietnia 2015

rykowisko

o ludziach jeszcze nie pisałam.
wiadomo jest mieszanka z całego świata
ale charakterystykę nacji chciałbym przedstawić
oczywiście subiektywną

przeciętni Anglicy
co mnie zadziwia i irytuje mocno, ale z drugiej strony wiem z czego się bierze {nie znają zbytnio biedy prawdziwej, głodu, komunizmu/wojen i ich pozostałości, ekonomii państwa jaką reprezentuje Polska chociażby} to małostkowość.
z błahostki robią sprawę życia i śmierci, przeżywają nie warte przeżywania 'problemy', relacje itp itd.
atak serca, bo ktoś nie oddał długopisu, dziecko się przewróciło i zbiło nóżkę [albo i nie- jest całe, bez lamentu], zamiast  'o' napisane jest 'u' i nie wiadomo co zrobić. błagam!
większość leniwa, to znaczy: za leniwa żeby się jakoś fajnie ubrać nietandetnie lub workowato, dbać  po taniości, bo króluje Primark, dbać o siebie żeby nie zajmować całego chodnika, ale też za leniwa żeby sprzątać {wyjście- sprzątaczki lub syf}, gotować{po co skoro jest kfc, mcdonald's i inne fast foody, bo nawet nie restauracje}, rozrywka? - tutejsze puby, jak dla mnie speluny, mecze przed telewizorem, gry siedzone, ach i small talki {gadanie byle by gadać}szczególnie wśród mam wszędzie gdzie to możliwe {figloraje to miejsca bardziej dla rodzicieli niż dzieci uważam, bo główną częścią stanowią stoliki do posadzenia pup tychże chcących mieć spokój i skupić się na gadkach o pierdołach totalnych, które uwielbiają niż część rekreacyjna dla maluchów}, sport - auto na każdy dystans, postawa życiowa  1.pracować tak żeby nikt nie widział, że się nie pracuje
2.nie ma znaczenia jakość, lepsza ilość
uśmiechają się szeroko do wszystkich, ale nie wszyscy szczerze
słodkości na co dzień aż za wiele, choć z grzecznością mniej związana niż z przyzwyczajeniem/tradycją - proszę, proszę bardzo, dziękuję, dziękuję bardzo,przepraszam, przepraszam bardzo, nie ma za co, kochanie, miłego dnia, wieczora, godziny......
coraz bardziej uprzedzeni do innych nacji.

wyższe sfery, czyli posh Anglicy
jakość już się liczy i pokazówka a jak!
najnowsze auta, ubrania od projektantów tylko i wyłącznie, mają hopla na punkcie ogródków przydomowych, więc te robią wrażenie {to się chwali}, golf namiętnie { jeśli się da} uprawiają i jeżdżą konno, uwielbiają psy i wyprawiają z nimi wszelakie cuda.

Hindusi
na poczcie, lekarze w przychodni,obsługa w sklepach funciakach - tylko oni
raczej cisi, przywiązani do swojej kultury jedzeniowo, ubraniowo, religijnie.

Jamajczycy
wyluzowani, że ho ho! nigdzie się nie śpieszą, uśmiechają bez przerwy :) , sypią żarcikami, bezkonfliktowi, do czyściochów nie należą.

Hiszpanie
głośni, 1.000 słów na minutę, uwielbiam ich słuchać.

 Japończycy
mają wyobraźnię - nikt się tak nie ubiera/przebiera jak oni
piękne delikatne i drobne kobiety.

Chińczycy
grzeczni, cisi, bez wyrazu w ubiorze i zachowaniu, uroku osobistego brak. 

Pakistańcy, Turkowie, Irańczycy
bardzo lojalni wobec rodaków {przeciwieństwo Polaków},
otwarci, pomocni, bardzo czyści.

obywatele Mauritiusu
podobni z wyglądu jak i kultury do Hindusów, pracowici.


Ghana, Nigeria, Uganda - Afryka
hm....
leniwi w większości, powolni, głośni, brudasy okropne {higiena osobista żadna i dbanie o środowisko żadne}, konfliktowi [każdy problem spowodowany jest według nich rasizmem), panoszący się wszędzie jak królowie życia,
serce mi pęka jak widzę kilkoro dzieci wyprodukowanych  tylko po to, by rodziciele dostawali większe benefity od państwa, a to na każdym kroku....


z tymi ostatnimi najbardziej mi nie po drodze




Brak komentarzy:

Prześlij komentarz