środa, 1 października 2014

Sunrise

Sunrise senior living.
Amerykańska firma świadcząca usługi w zakresie całodobowej opieki dla osób starszych, w tym schorowanych, niedołężnych.
Budynek wyglądem przypomina mi hotel z lat 30tych. Elegancki, w dawnym stylu.
Najlepszy wśród znajdujących się w Anglii miejsc tego typu. (Bo amerykański rzecz jasna)










Żadnej pracy się nie boję, jednak starsi chorzy ludzie mnie brzydzą. Nie jedno widziałam,  jestem tolerancyjna, ale tak mam. Gdy widzę ww przestaję natychmiast jeść - czuję natychmiastowy wstręt do jedzenia i ogólnie tak mi dziwnie...
Pierwsza moja myśl więc to było byle bym nie wymiotowała, a przynajmniej nie przy świadkach.  Tłumaczyłam sobie, że do wszystkiego człowiek jest w stanie przywyknąć.
Okazało się, że nie taki diabeł straszny, odruchów wymiotnych ani wstrętu nie było.  Jakbym widziała i wykonywała te wszystkie zabiegi pielęgnacyjne od lat.
Może to moja empatia zadziałała? Żal mi tych osób,  ich losu u kresu życia, zwłaszcza patrząc na zdjęcia z ich młodości czy rodziną. Zupełnie nie z tej epoki. Ostatni 80-latkowie czasów wojny. Jakby nie wyglądali i jakby się nie zachowywali to są rodzice, dziadkowie, żywa historia.
Każdy z nas może tak, bo nigdy nie wiadomo co komu pisane...
Czy jest to obciążająca praca? Oczywiście,  nie tyle fizycznie (dostępny sprzęt od ciężkich zadań) co psychicznie/ emocjonalnie.
Czy jest to dobra praca? Na ten czas dla mnie tak. Niedaleko domu, tylko na weekendy, z całym pakietem socjalnym.
Na pewno jest to praca na czasie, w związku ze starzeniem się społeczeństwa.  Takich miejsc będzie tylko przybywało (no może nie takich jak Sunrise, bo tu rezydenci sami płacą za swój pobyt i to nie mało, ale społecznych domów opieki).
Mam nadzieję na coś innego później.
♡♥♡

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz