Poczułam się dziwnie.
W sensie, że już za chwilkę będzie 30 a ja się czuję stale jak podlotek.
Zatrzymałam się gdzieś na dwudziestu....i tak stoję...tylko czas leci...
dziwnie tak
nic się nie zmieniam ani psychicznie ani z wyglądu...
głupio nadal czasem jak ktoś "pani" powie..
a jako wariatce, matce dzieciom nie głupio robić za pajaca a może już powinnam spoważnieć, stać się poważną, powabną... hm kobietą w średnim wieku. Szczerze wierzę, że mój czas dopiero się zbliża, wszystko co dobre czeka tuż za rogiem [ do 60 -tki jakbym dożyła to było by coś].
Życzę sobie żebym 1. na zawsze została sobą :)
2. osiągnęła wewnętrzny spokój 3.spełniała marzenia czyli podążała za głosem serca czyli patrz punkt 1.
Bilans:
dzieci - dwoje
mąż - nie - mąż/ wieczny narzeczony - jeden
przyjaciele i dobrzy ludzie - są
zdrowie - jest
perspektywy - są
dobre nastawienie - jest
kariera zawodowa - brak
nieruchomości, majątki posiadana- niestety żadne
długi - prawie brak
"choć w papierach lat przybyło to naprawdę wciąż jesteśmy tacy sami (..) i do przodu wciąż wyrywa głupie serce"
powodzenia dokądkolwiek zaprowadzi mnie los
♡♥♡
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz