niedziela, 26 czerwca 2016
foto my
godzinę po godzinnym składaniu taty
resztka Monopola
ciuciubabko- zombi
wymalowana lala
wymalowana lala #2
nasza ciocia z coraz większą dzidzią <3
Dawno nie pisałam co u nas, a więc:
Oliński od maja nie chodzi do przedszkola. Histeryzował każdego jednego dnia gdy miał tam iść, mnie serce wyrywało się z piersi, czułam, że coś jest nie tak a jednocześnie musiałam Go zostawiać/ wpychać na siłę rzez drzwi i pędzić do pracy. Aż pewnego razu napomknął Michałowi, że ktoś mu robi krzywdę i decyzja została ekspresowo podjęta. Po rezygnacji z przedszkola, Olek był w stanie emocjonalnym ciężkim - nie chciał wychodzić na dwór, bał i boi się nadal obcych. Wobec czego nawet nie podjęliśmy prób by znaleźć nowe miejsce. Zaczął się sezon "pokryć urlopowych", więc w czerwcu pracuję jak na pełnym etacie, Michał z doskoku a Oli z nim, więc przeszczęśliwy.
Dodam, że doświadczamy braku lata tego lata. Mistrzostwa = mecze, mecze, mecze. Referendum - zaduma, nad tym co teraz będzie? (powrót, kolejna emigracja, kiedy, gdzie, jak wszystko zaplanować, co począć)
Komplikacje wszechstronne, nie nudzimy się.
Subskrybuj:
Komentarze do posta (Atom)




Brak komentarzy:
Prześlij komentarz