O wózku już zapomnieliśmy parę miesięcy temu.
Jestem przeszczęśliwa i dumna z Dudusia, który dzielnie maszeruje, rzadko marudzi (wprost przeciwnie do siostry swej zarówno w wieku 3 lat jak i 5,5 w chwili obecnej)
Zdecydowanie jest wytrzymały i "łatwiejszy w obsłudze" CHOĆ tym razem maszerowaliśmy od rana do wieczora długie kilometry i Hanna jak na swoje możliwości mało narzekałą.
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz