niedziela, 24 kwietnia 2016

foto my












Śniadanko miszczów :0
Oleander mój miał się nie zanosić już wcale, ale niestety co jakis czas jeszcze się zdarza..
moja wspólniczka biznesowa (w dwupaku z córcią :)))
trening odpieluchowywania trwa i trwa...bo Oluś np. woli przyjąć pozycję "smażingu " i sikać w majtki....o ludzie, co za agent!
Czytam i czytam i czytam. Aha i jeszcze nie wspomniałam, że dużo czytam.


Brak komentarzy:

Prześlij komentarz