poniedziałek, 18 stycznia 2016

jedwabiście

Jadem ja na wywczas 3,5 dniowy! hehehee
To znaczy jadę się nagadać i naprzytulać i odtęsknić choć trochę.
Jeden duży brzuchol z cenną zawartością na mnie czeka :)))
brat co mi się zakochał :)
babcia co tęskni za prawnukami, ale będzie musiała się zadowolić wnuczką.
Panny Anny co to nie ma jak się z nimi nie w realu nagadać wystarczająco.
Troszkę shoppingu, same najpotrzebniejsze rzeczy: książki!, skarpety (co w składzie mają więcej bawełny niż plastiku)  - obie pozycje w ilości hurtowej, arty dla Mej Artychy, apteczne medykamenty, buty i czapkę dla siebie na zimę co się w UK zaczęła i w Polsce trwa, jeszcze drobne upominki.
Także tego. Oby mi złotówek wystarczyło.
Łodzio przybywam, no chyba, że się pogubię po drodze. Nigdy nie wiadomo :))

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz