poniedziałek, 28 grudnia 2015

foto my




























W poprzednim poście:
Christmas Party na playgrupie naszej ulubionej.
Hani art - wspaniał prezent od cioć i wujków.
Dzieci z gorączką zajęł się budownictwem i upamiętnianiem.
Malowaliśmy włosy a tata brodę.
Przyszła paczka od babci i dziadka, która umiliła caaały dłuuugi dzień z gorączką.
Piękne tipi dostaliśmy od cioci Justyny. Własnoręcznie uszyty, wyjątkowy :)
Ostatnia lekcja polska w tym roku.
Ciasteczka muszą być.
Hani Frozen książka.
I na koniec takie tam wieczorową porą.

----------------

W świątecznym tygodniu doszła do nas kolejna paczka z prezentami. Tym razem od cioć i wujków.
W poprzedniej paczce znajdowało się: mikrofon i szpilki dla Hani, auto sterowane i ipad dla Olcia.
Wtej paczce znajdowało się: profesjonalny mikrofon z karaoke, tablet dla Olcia.
Także piękne, akuratnie :) Dziękujemy!
W Wigilię mieliśmy spotkanie ze Świętym Mikołajem i jego reniferami. Było cudnie. Najpierw zwiedziliśmy cały Biegun Północny Biegunie a później umówina audiencję. Hania dostała typowo kobiece akcesoria w tym kolejne szpilki :)) natomiast Olinek wóz strażacki. Trafione, że hou hou hou!
Zrobiliśmy mnóstwo pierogów i parę innych pyszności i jedliśmy, jedliśmy jedliśmy w towarzystwie kolegi i bliskiej koleżanki.
Ja - Audrey, Marylin lub Grace Kelly. Niepotrzebne skreślić.
A dziś byliśmy w parku na Wimbledonie i karmiliśmy głównie łakomczuchy łabędzie, bo kaczkom nie było dane....

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz