wtorek, 18 sierpnia 2015

5

Panno Hanno,
z małej dziewczynki chłopczycy zmieniłaś się w nieustannie zaskakującą księżniczkę, zbierającą bibeloty (wstążki, kamienie, kartki, naklejki, biżuterię mniejszą i większą, kapsle, korki słowem wszystko) jak skarby  największe niczym Lotta z jednej z ulubionych książek, odgarniającą słodko gestem damy kosmyki włosów opadające co i rusz na ramiona, wymalowaną pięcioma warstwami błyszczyka i pachnącą aż do mdłości perfumami truskawkowymi, płacząca rzewnie na smutnych moomentach w bajkach. Artystka tańcząca ze wstążką, aktorka dająca przedstawienia, opowiadaczka nieprawdopobnych historii i piosenkarka śpiewająca, że "jestem zwyciężczynią i usłyszysz mój ryk" ("ROAR" Katy Perry). I to fakt, lwica stuprocentowa! Niepokorna, nieobliczalna, zadziorna, głośna, przebojowa, uparta do granic, niecierpliwa. Czasem opiekującą sie wszystkimi w około jak prawdziwa mama a czasem dokuczliwa złośnica bez powodu. Przywódczyni chcąca rządzić zawsze i wszędzie. Kucharka serwującą najpyszniejsze kanapki. W zamiarach mająca poślubić brata swego jedynego i mieszkać z rodzicami całe życie.
Taka właśnie jest moja pięciolatka.
Kocham najmocniej!!!
mimo że "jestes już dużym dzieckiem" jak sama oznajmiasz, życzę Ci żebyś nie musiała za szybko dorosnąć. Bądź jaka jesteś, beztroska i radosna. <3 <3 <3 <3 <3
































Brak komentarzy:

Prześlij komentarz