poniedziałek, 21 lipca 2014

soundtrack mojego życia

Dzieją się na tym świecie rzeczy nieodgadnione.
Ja jedną z takich odkryłam właśnie.
Słuchając "Happy" Pharelka mojego zdałam sobie sprawę,  że bardzo często konkretne piosenki idealnie przytrafiały się adekwatnie do okoliczności w moim życiu.

                                     ↓



"Trudno tak razem być nam ze sobą,  bez siebie nie jest lżej..." dawno dawno temu przy okazji pewnej znajomości.

"Jestem sama, taki los, niekochana, taki los"  był taki czas depresyjny bardzo.


"Będę z Tobą, dokądkolwiek pójdziesz, cokolwiek zrobisz będę z Tobą"  przy okazji pewnej przyjaźni.


"I kissed a girl and I like it"  no tak właśnie.


"Happy" teraz i tu ;)




Jestem przekonana, że było ich znacuznie więcej a te to tylko na szybko przypomniane.
♡♥♡

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz