środa, 23 kwietnia 2014

español es mi lingua amada

Uwielbiam ten język.
Pięknie brzmi.
Reprezentuje latynoską nację i dotyczy kultury, która jest mi bliska...
temperament ludzi, muzyka, kuchnia... ah

Gdybym mogła wybrać kierunek studiów raz jeszcze byłaby to iberystyka. Dziś wiem czego nie wiedziałam mając te 19 lat...
Moja dzisiejsza znajomość hiszpańskiego opiera się na początkach naszej znajomości czyli tego, co nauczyłam się z telenowel. 2 lata nauki głównie gramatyki oraz słówek dały troszkę mniej. Niesumiennie staram się od 7 lat [ilu?!] uczyć samodzielnie. Bez dyscypliny, na 24h etacie jest to ciężkie zadanie. Niemniej nie ma mowy żebym zrezygnowała.
Znalazłam w sieci blog pewnej dziewczyny, która włada biegle 4 językami i w większości zawdzięcza to własnej pasji, mobilizacji, tak się nią zainspirowałam [nią i mistrzem
 jakim jest dla mnie Janusz Leon Wiśniewski, który także uczył się sam] że nie ma wymówek,  zwiększam obroty! Zwłaszcza, że nie zapowiada się w najbliższym czasie żadna okazja by pójść na kurs. Wizja mnie bez trudu posługującej się tym językiem - przede wszystkim śpiewającej bezbłędnie jest tak ekscytująca, że zaczęłam już dziś.
Podoba mi się jeszcze włoski :》






♡♥♡

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz