środa, 5 marca 2014

wielkie "dziękujemy"

Dzisiaj chciałabym napisać słowo uznania dla Polaków.
Tak, tak. Różnie z nimi tu na Wyspach jest, my na szczęście trafiamy na razie na bardzo życzliwych,  dobrych rodaków. 
Dostałam dobrą lekcję podczas pierwszego pobytu tutaj. Jako naiwna, troszkę zagubiona 18latka przejechałam się pary razy na zbytniej otwartości.   Drugi raz był zupełnie inny. Szalony. Dołączyłam do grupy szalonych Polek z Pizzy Express i UK było nasze.  :)) Mam same miłe wspomnienia.
 No i teraz. Z dziećmi w mieście najpopularniejszym wśród  migrantów. Miałam duże obawy związane z tym czy poznamy fajnych rodaków,  czy ufać... Na ulicach spotykamy Polaków - pijaków,  Polaków - ważniaków w 5 smakach [nie napiszę wieśniaków,  bo wieś przywodzi mi na myśl pozytywne skojarzenia], Polaków - wydających się ok.
Nasze doświadczenia jak dotąd możemy określić jako "trafił swój na swoich".
Marcin z Justyną i dzieciakami. Pierwsi poznani. Bardzo sympatyczni, otwarci. Do tego służący radą i pomocą namacalną. Poratują nas materacem, garnkami żeby mieć coś oprócz gołych ścian. Jesteśmy ogromnie wdzięczni. ♥
Patrycja, łodzianka :O i Sayid [Algierczyk, ale w duecie z Polką]. Pomogli nam załatwić nasze pierwsze wynajęte mieszkanie, bez nich byłoby bardzo ciężko.  Sayid ręczył za naszą uczciwość, jest naszymi referencjami. Dzwonił,  prosił,  robił małe przekręty hihihi. Do tego ukochani sąsiedzi Hanny, która najchętniej by u nich zamieszkała a i oni nie wyrażają sprzeciwu. Ja poznaję świat islamu, który coraz bardziej mnie fascynuje. Dzięki kochani ♥.
Marta w phone4you znalazła nam super ofertę i dała dużo gratisów. A nie musiała.  Pierwszy raz nas widziała,  łączy nas jedynie ta sama narodowość. Cheers!
Alicja w oddziale mojego banku. Wszystko dokładnie posprawdzała, doradziła i jeszcze książeczki dzieciom dała a mnie wizytówkę. Made my day!
Paweł w innym oddziale tego samego banku wydrukował mi to czego nie powinien za ładne  "proszę" i "dziękuję". Doceniam bardzo.
♡♥♡

3 komentarze:

  1. Ten komentarz został usunięty przez autora.

    OdpowiedzUsuń
  2. my cieszymy się ze mogliśmy komus pomóc

    OdpowiedzUsuń
  3. :) mam nadzieję, że kiedyś się zrewanżujemy

    OdpowiedzUsuń