niedziela, 9 marca 2014

ło matko z córką. ..i synem

Cudownie ożyłam.
Tydzień wyjęty z życiorysu. 2dni bólu głowy i przespania prawie 24/24 godzin. Dzieci zmuszone do objęcia Morfeusza, chciały spać tak samo jak ja lub też z braku alternatywy poddawały się po prostu. Kolejne 2 dni to jakiś koszmar. Nie pamiętam kiedy tak źle się czułam.  Czyściło mnie non stop obiema możliwymi stronami. Tak czy siak wstrzeliłam się superancko w czas. Stres aż wychodził nam nosem, brak gotówki a dzień iście niepowszedni, urodzinowy Majkel spędził na ogarnianiu domu dzieci i mnie.
Jeśli jest coś takiego jak motyw przewodni życia to moim z całą pewnością jest hasło 'nie ma lekko' a podtytuł 'mimo wszystko jakoś to będzie'.
Wczoraj pół dnia jeszcze było ze Mną kiepsko po czym doznałam ozdrowienia [ o czym napiszę w kolejnym poście] i dziś znów jest dość słabo. ..
Nasz przyjaciel Sayid mówi, że to uczulenie na farbę, bo on też tak ma. Naszprycował mnie lekami swoimi przeróżnymi i doglądał czy żyję.  ♥ złoty człowiek

Przynajmniej dobrze, że dzieci i Mój Ci Ona ominęło.
♡♥♡

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz