wtorek, 18 marca 2014

bo otoczenie ma znaczenie

Wszelkości wszelkie  dotyczące  dizajnu/ dekoracji/ akcesoriów/ stylizacji  mogłabym przeglądać non stop. Moje pinterestowe tablice wypełnione po brzegi podpinanymi lubieniami.
Nie znam się na grafice,  projektu przestrzennego też nie umiem zrobić,  ale urządzanie wnętrz uwielbiam!
Nie mogę doczekać się kupowania, wynajdywania, zestawiania najmniejszych bibelotów w  'naszym' m.
Czekam na przypływ gotówki wolnej od zaplanowania bezwzględnego i wyruszam na łowy.  Car booty [wyprzedaże samochodowe ze wszystkim dosłownie w baaardzo dobrych cenach] są moje!!!  :》


Wiem co bym chciała,  mniej lub bardziej konkretnie. Problem tylko jak pogodzić wszystko co 'moje' ze sobą by nie gryzło i miało wygląd.

Po krótce.
Jakbym miała możliwość urządzania kuchni to z całą pewnością wybrałabym do niej styl rustykalno - prowansalski. Z głównym akcentem wyspą.  W wynajętych mieszkaniach nie ma tej sposobności.  Co jak co, kuchnie są odgórnie wystylizowane, bez szału, trudno, dlatego też tu popisać się dłuuuugo nie będę mogła.  Życie.
To jedyny pewnik.
następują komplikacje, bo na salon czy sypialnie na przykład mam wiele koncepcji.
Idealnie byłoby połączyć styl ekologiczny,  skandynawski, hiszpański i francuski.
zachorowana jestem dodatkowo na bohemian story (żywe mocne kolory, tkaniny w różnych rozwiązaniach, charakterystyczne poduszki, wzory itp.) marokańskie lampiony, siedziska to
 jest to.Chciałabym też dodać elementy glamour.

pomagam zdjęciami :-D
















No i pokój dzieci. Ten bym chciała stworzyć jak najszybciej. Dokładnie zaplanowany i zapisany w głowie :))
będą dominowały stonowane ciepłe barwy wszechobecna biel stylu skandynawskiego 1.razila by w oczy Mój Ci Ona, bo przypomina mu się trauma szpitala z lat dziecięcych 2. nie Wyobrażam sobie bieli w połączeniu z córką mą artystką wszechstronną 3. za dużo tego wokoło - wszystkie pokoje choć ładne podobnie wyglądają. 
Formy, pstrokatości czyli ozdobniki stanowić będą same zabawki. Girlandy, obrazki niech Hanula tworzy sama. Baza, bez której ani rusz to wymyślony przeze mnie już dawno dawno magiczny przytulny kącik zabaw, odpoczynku z mnóstwem poduszek, koców, pluszaków. Drugi element konieczny to gruby pleciony dywan. Domek dla lalek 2w1 jako regał na książki również. Skrzynia na skarby oraz ciepłe światło wieczorne. Aha, prosty stolik z krzesłami Choć Hanna obyła by się bez - jak ja lubi przykucnąć sobie na podłodze. Łóżko piętrowe  zagości gdy Julian cycuś mamusi  będzie gotowy na samodzielne spanie.
♡♥♡









Brak komentarzy:

Prześlij komentarz